

Chłopcy zabrali się do roboty, zagrali szybciej, składniej i co najważniejsze skutecznie. Jeszcze do przerwy dwiema przepięknymi bramkami popisał się "Cichy" - Marcin Cichopek. Jedną zdobył efektowną przewrotką, drugą wspaniałym uderzeniem z woleja.
Po przerwie wcale nie było łatwiej, walka rozgorzała od nowa. Jednak Olimpia juz nie odpuściła i zasłużenie wygrała z Motławą całe spotkanie 4:2.
Już od kilku meczy widzieliśmy zwyżkę formy zespołu i nasze nadzieje na pozostanie w V lidze rosły. Niestety końcowka rozgrywek piłkarskich rządzi się od lat swoimi prawami i los naszej drużyny nie leży wyłącznie w nogach jej piłkarzy. W czwartek w Osowej rozgrywamy ostatni mecz z GTS Kolbudy. Nawet nasza ewentualna wygrana nie przesądza jeszcze o sukcesie. Tym bardziej zapraszamy wszystkich sympatyków piłki nożnej do gorącego dopingu.