Hymn Konfederatów Barskich towarzyszył mi nieomal codziennie, smętnie, dzielnie i rzewnie wyśpiewywany na korytarzach i celach nyskiego więzienia, i jest pierwszym wspomnieniem wywołującym we mnie potrzebę podsumowania 25 lat, jakie upłynęły od tamtych, wielkich dni Polaków, a których pamięć ma być teraz, 31 sierpnia, świętowana narodowo i wszechświatowo, w akompaniamencie nie litanijnego zawodzenia Konfederatów lecz bohaterskiej, tryumfalnej muzyki Michela Jarra.